Hej, dziewczyny (i nie tylko!)! Jeśli myślisz, że twoje życie erotyczne potrzebuje małego kopa, to dobrze trafiłaś. Dziś porozmawiamy o seksie w nietypowych miejscach – bo czasem warto wyjść poza cztery ściany sypialni, żeby poczuć ten dreszczyk emocji i przypomnieć sobie, jak to jest być totalnie spontaniczną. Oczywiście, zanim rzucisz się w wir przygód, warto znać kilka trików, żeby wszystko poszło gładko i – co najważniejsze – bezpiecznie. To co, gotowa na odrobinę szaleństwa?
Dlaczego warto spróbować?
Zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle warto się odważyć. Seks w nietypowych miejscach to coś więcej niż tylko zmiana scenerii. To adrenalina, która buzuje w żyłach, gdy wiesz, że robisz coś trochę zakazanego. To sposób, żeby przełamać rutynę, która czasem wkrada się do związku, i na nowo odkryć tę iskrę, która was kiedyś połączyła. No i umówmy się – takie wspomnienia zostają na lata. Za 20 lat na pewno nie będziesz wspominać kolejnej nocy pod kołdrą, ale tę jedną szaloną chwilę w samochodzie na odludziu? O tak, to już brzmi jak historia godna opowiadania (oczywiście tylko w zaufanym gronie!).
Inspiracje – gdzie to robić?
No dobra, przejdźmy do konkretów. Oto kilka pomysłów na nietypowe miejsca, które mogą was zainspirować. Pamiętaj, że to, co działa dla jednej pary, niekoniecznie będzie idealne dla innej, więc wybierz coś, co pasuje do waszego stylu i poziomu komfortu.
- Samochód na odludziu
Klasyka, ale jaka fajna! Znajdźcie jakieś ustronne miejsce – może polna droga za miastem albo parking przy lesie – i dajcie się ponieść. Bonus za spontaniczność, ale pamiętajcie, żeby zasłonić okna (np. ręcznikiem, jeśli nie macie przyciemnianych szyb). - Plaża o zachodzie słońca
Brzmi jak scena z filmu, prawda? I tak może być, jeśli dobrze się przygotujecie. Weźcie koc, wybierzcie ustronny kawałek plaży i cieszcie się szumem fal. Uwaga na piasek – lepiej mieć pod ręką coś do wycierania rąk, bo piasek w nieodpowiednich miejscach to średnia frajda. - Las lub polana
Jeśli kochacie naturę, to las jest idealnym miejscem. Znajdźcie cichą polanę, gdzie nikt was nie zaskoczy, i dajcie się ponieść chwili. Plus za romantyzm, minus za komary – warto mieć ze sobą spray na owady. - Kino – dla odważnych
Nie mówię o pierwszej randce w multipleksie, ale o kameralnym kinie studyjnym, gdzie na sali jest dosłownie kilka osób. Oczywiście, to opcja dla tych, którzy lubią ryzyko. Kluczowe jest wybranie ostatniego rzędu i filmu, na który mało kto chodzi. - Winda – szybki numerek
To już level hard, ale jeśli macie w budynku windę, która działa trochę wolno, możecie spróbować. Kluczowe jest szybkie działanie i upewnienie się, że nikt nie czeka na dole, żeby was przyłapać. - Hotelowy balkon
Jeśli macie ochotę na coś bardziej luksusowego, wynajmijcie pokój w hotelu z balkonem i dajcie się ponieść. To trochę bezpieczniejsza opcja niż plaża czy las, bo jesteście w swoim wynajętym „terytorium”, ale wciąż czujecie ten dreszczyk emocji.
Wskazówki – jak to zrobić dobrze i bezpiecznie?
No dobra, inspiracje już mamy, ale zanim ruszysz na podbój świata, warto znać kilka zasad, które sprawią, że przygoda będzie udana, a nie zakończy się stresem, mandatem albo – co gorsza – niezręcznym spotkaniem z przypadkowymi ludźmi.
- Sprawdź prawo i ryzyko
W Polsce (i w wielu innych krajach) seks w miejscu publicznym jest nielegalny i może grozić mandatem albo nawet większymi konsekwencjami. Dlatego zawsze wybierajcie miejsca, gdzie ryzyko wpadki jest minimalne. Jeśli coś jest zbyt publiczne, lepiej odpuścić – szkoda psuć sobie humoru. - Planuj, ale nie za bardzo
Spontaniczność to klucz do dobrej zabawy, ale warto mieć w głowie plan awaryjny. Na przykład: gdzie się schowacie, jeśli ktoś się pojawi? Albo gdzie jest najbliższa toaleta, żeby się ogarnąć po wszystkim? - Przygotuj się logistycznie
Weź ze sobą kilka rzeczy, które ułatwią wam życie: chusteczki nawilżane (must-have!), mały ręcznik, prezerwatywy (jeśli ich używacie) i coś do picia, bo emocje mogą wysuszyć gardło. Jeśli planujecie seks w naturze, pomyślcie też o sprayu na komary i kocyku. - Ustalcie granice
Zanim zaczniecie, upewnijcie się, że oboje jesteście na to samo gotowi. Jeśli jedno z was czuje się niekomfortowo, lepiej odpuścić. Seks w nietypowych miejscach ma być frajdą, a nie powodem do stresu. - Bądźcie dyskretni
Nie chodzi tylko o to, żeby nikt was nie przyłapał, ale też o to, żeby nie zostawiać po sobie śladów. Nie śmiećcie (serio, to obciach), nie hałasujcie i starajcie się nie rzucać w oczy. - Szybkość to klucz
W nietypowych miejscach nie ma czasu na długie gry wstępne – to raczej opcja dla szybkich numerków. Jeśli chcecie czegoś bardziej romantycznego, lepiej wybrać hotel albo plażę o zmroku.
Jak przekonać partnera?
No dobra, a co, jeśli twój facet (albo kobieta) nie jest przekonany do takich eksperymentów? Klucz to rozmowa i delikatne podejście. Możesz zacząć od żartobliwego podrzucenia tematu, np. „Hej, a co myślisz o takim małym szaleństwie na łonie natury?”. Jeśli widzisz, że partner się waha, nie naciskaj – lepiej zaproponować coś lżejszego, np. seks w samochodzie, zamiast od razu skakać na głęboką wodę w kinie.
Pamiętaj też, żeby podkreślić, że to ma być zabawa dla was obojga, a nie tylko twoja fanaberia. Możesz powiedzieć coś w stylu: „Chciałabym spróbować czegoś nowego, żeby jeszcze bardziej zbliżyć się do ciebie”. To brzmi lepiej niż „Mam dość nudy w sypialni”.
Co, jeśli coś pójdzie nie tak?
No cóż, życie to nie film, więc czasem coś może się nie udać. Komar ugryzie w tyłek, ktoś zapuka do samochodu albo – o zgrozo – winda się zepsuje w najmniej odpowiednim momencie. Klucz to zachować luz i poczucie humoru. Jeśli coś pójdzie nie tak, pośmiejcie się z tego razem – to tylko wzmocni waszą relację.
Podsumowanie – czy warto?
Moim zdaniem – jasne, że warto! Seks w nietypowych miejscach to świetny sposób, żeby dodać trochę pieprzu do związku, przypomnieć sobie, jak to jest być spontaniczną, i stworzyć wspomnienia, do których będziecie wracać z uśmiechem. Pamiętaj tylko o zdrowym rozsądku, bezpieczeństwie i wzajemnym szacunku. No i najważniejsze – baw się dobrze, dziewczyno!
A ty? Masz jakieś swoje ulubione nietypowe miejsce albo historię, którą chciałabyś się podzielić? Daj znać w komentarzu – uwielbiam czytać wasze opowieści! 😊
Komentarze (0)
Dodaj komentarz
W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.